
|
Powojenne fotografie – spadkobiercy odnalezieni!
Udało się nam dotrzeć do spadkobierców autora oraz sportretowanych osób z powojennych zdjęć odnalezionych na Wyspie Sobieszewskiej. Dzielą się z nami swoimi wspomnieniami. „Wyspa Skarbów” Gdański Archipelag Kultury wraz z Gdańskim Towarzystwem Fotograficznym planują urządzenie wystawy oraz wydanie albumu z zachowanymi fotografiami. Dzięki ogłoszeniom w mediach odnaleźli nas mieszkający obecnie za granicą spadkobiercy fotografika oraz osób portretowanych na zdjęciach odnalezionych na strychu domu w Gdańsku Świbnie. Przypomnijmy
Kilkanaście lat temu nowy właściciel, który pragnie pozostać anonimowy, starego rybackiego domu położonego na tzw. wale w Gdańsku Świbnie, na jego strychu odnalazł skrzynkę z kilkudziesięcioletnimi szklanymi negatywami zachowanymi w bardzo dobrym stanie. Próbował zainteresować swoim znaleziskiem trójmiejskich fotografów, ale został zignorowany. Dopiero w marcu 2008, przy okazji odwiedzin prezentowanej w „Wyspie Skarbów” wystawy zrekonstruowanych starych zdjęć „Lodołamacze. Ocalić od zapomnienia”, których odbitki wykonał Adam Fleks, prezes Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego, znalazca zdjęć, zwrócił się do Adama Fleksa o poradę. Prezes GTF, który zachwycił się negatywami, oferował pomoc i jako, że zdjęcia najwyraźniej przedstawiały min. Wyspę Sobieszewską, zaprosił lokalny dom kultury „Wyspa Skarbów” o pomoc w organizacji ewentualnej wystawy i druku katalogu. „Wyspa Skarbów”, jako, że prowadzi też muzeum Izbę Pamięci Wincentego Pola z kącikiem pamiątek z Wyspy Sobieszewskiej, i bardzo interesuje się historią dzielnicy, postanowiła współorganizować projekt. W tym celu musieliśmy ustalić personalia autorów zdjęć i osoby portretowane oraz ich ewentualnych spadkobierców. Poprosiliśmy o pomoc media. Pierwsza informacja z naszym apelem ukazała się 22 kwietnia w portalu internetowym www.mmtrojmiasto.pl. Później o sprawie można było min. obejrzeć w „Panoramie” TVP3, przeczytać w „Dzienniku Bałtyckim” oraz w portalu www.trojmiasto.pl. W ciągu kilku dni rozdzwoniły się nasze telefony, wiele osób pisało maile lub osobiście odwiedziło „Wyspę Skarbów”. Zgłosiły się do nas osoby, które znają historię osób ze zdjęć oraz ich spadkobiercy! Relacja wnuczki fotografa i córki portretowanej kobiety, Anny Boismard, z domu Wróblewskiej: Wszystkie zdjęcia wykonał Władysław Gadulski (11.02.1898 – 12.11.1948) – na zdjęciach mężczyzna w mundurze i z brodą. Był to pochodzący z Warszawy oficer Wojska Polskiego. W czasie okupacji niemieckiej, aby chronić swoją rodzinę, udał się do miejscowości Wandalin, koło Chodla w powiecie lubelskim. Tam została wykonana część znalezionych na strychu zdjęć. Będąc tam był dowódcą Oddziału Armii Krajowej i udzielał się również aktywnie w tym środowisku – m.in. fotografowanie, pomoc sanitarna oraz drobne pomoce w w różnych sytuacjach życiowych. Po wojnie, we wrześniu 1946 r., przyjechał z rodziną do Śpiewowa (późniejsze Świbno). Ponieważ Warszawa była zburzona, a tam stały wolne domy, widział szansę budowania życia od nowa. Mieszkając w Świbnie bardzo przysłużył się dla lokalnej społeczności. Był założycielem spółdzielni rybackiej w Śpiewowie. Dzięki jego wysiłkom już w 1947 r. zelektryfikowano Świbno, wcześniej niż inne dzielnice Wyspy Sobieszewskiej. Władysław Gadulski przyczynił się też do adaptacji kaplicy menonitów na potrzeby Kościoła Katolickiego oraz był pierwszym organistą w tej kaplicy. Ponieważ był byłym żołnierzem AK, nigdy nie doczekał się uznania i szacunku ze strony ówczesnych władz. Zmarł w 1948 roku na gruźlicę (przyspieszony rozwój choroby przez błędną diagnozę lekarza). Pochowany został na cmentarzu w Sobieszewie, gdzie jego grób znajduje się do dzisiaj. Już podczas pobytu w Wandalinie Władysław Gadulski zasłynął swoimi fotograficznymi umiejętnościami, co ułatwiło rodzinie rownież przeżycie okresu II Wojny Światowej. Zachował się jego aparat fotograficzny, który ma obecnie jego wnuczka Anna Boismard, z domu Wróblewska, mieszkająca w Niemczech. Pani Anna ma też inne zdjęcia i materiały fotograficzne dziadka. Kobieta z warkoczem ułożonym w koronę na głowie (na uszkodzonym zdjęciu portretowym) to córka Władysława, Maria Anna Wróblewska, z domu Gadulska (26.01.1923 – 27.08.1993). Miała jako pierwsze imię Maria, lecz znana była jako Hania lub Ania. Pani Maria Wróblewska pracowała początkowo w Gromadzkiej Radzie Narodowej w Świbnie, następnie w Szkole Podstawowej w Świbnie, a po powtaniu Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej w Świbnie – pracowała tam aż do przejścia na emeryturę. Mąż Pani Marii – Jerzy Maciej Wróblewski początkowo był rybakiem, później pracownikiem spółdzielni rybackiej stacji, a następnie pracował również w PIHM w Świbnie. Państwo Gadulscy mieli też syna Andrzeja oraz wychowankę Lilianę (Lila), dziewczynkę z ciemnymi warkoczami, która jest również na wielu odnalezionych zdjęciach. Pani Maria Wróblewska z domu Gadulska miała dwoje dzieci Annę i Wojciecha. Wojciech Wróblewski już nie żyje, a pani Anna Boismard, z domu Wróblewska, mieszka od wielu lat w Niemczech. Dzięki relacjom w prasie i pomocy ze strony znajomych pani Anna Boismard i jej syn Mariusz skontaktowali się z nami. Ś.p. Wojciech Wróblewski miał dwoje dzieci: Piotra i Ewę. Piotr z rodziną mieszka w Niemczech, a Ewa z rodziną w Gdańsku. Pani Ewa również skontaktowała się z nami poprzez portal internetowy mmtrójmiasto. Zdjęcia przedstawiają też Genowefę Zwolińską, która przez ponad 65 lat było bardzo blisko związana z rodziną i faktycznie była jej członkiem. „Pani Gienia” jest m.in. na fotografii w wagonie towarowym, którym zostało przewiezione mienie rodzinne z Wandalina do Świbna. Genowefa Zwolińska spoczywa we wspólnym rodzinnym grobie wraz z Władysławem Gadulskim i jego córką Marią Anną Wróblewską na cmentarzu w Gdańsku Sobieszewie. Na fotografiach widnieje też małżeństwo Państwa Podgórskich. Pan Jan Podgórski był przyjacielem Władysława Gadulskiego, w czasie II Wojny Światowej w rejonie Chodla (powiat lubelski) byli dowódcami Oddziałów AK. Po wojnie również osiedlili się w Świbnie. Jeszcze bardziej cofając się w przeszłość, rodzina Władysława Gadulskiego jest od wieków zasłużona dla Polski. Jego przodkowie nazywali się Gadomscy, pochodzili z Wielkopolski i brali czynny udział w Powstaniu Styczniowym. Z powodu represji zaborczych władz, zmienili nazwisko i osiedlili się w Galicji – w Krakowie, gdzie do tej pory żyją potomkowie. Dane techniczne i wartość znaleziska: Szklane negatywy fotografii (pochodzące prawdopodobnie z lat 1945. – 1950.) w ilości szt.: 134 sztuk (format 4,5 x 6 cm), 16 sztuk (format 9 x 12 cm), 15 sztuk, w tym 1 stłuczony, (format 9 x 6 cm). Znaleziono je na strychu domu z początku XX w. stojącym na wale w Gdańsku Świbnie. Schowane były w drewnianej skrzynce. Materiały fotograficzne były niemieckie, firm Agfa oraz Opta (zachowało się pudełko po negatywach Ultrapan), te ostatnie wyprodukowane były w Bydgoszczy, a oznacza to, że były produkowane w latach 1944 – 1940 w przejętej przez Niemców przedwojennej znanej fabryce materiałów fotograficznych Alfa. Fotografie zachowane w dobrym stanie przedstawiają ludzi, dom, w którym zostały odnalezione. Zostały wykonane prawdopodobnie niedługo po zamieszkaniu tam Polaków. Wg. kolekcjonerów pojedynczy negatyw szklany może kosztować od kilku do pięćdziesięciu złotych. Wartość całego znaleziska może wynosić do 3 tysięcy złotych. Nasze ustalenia: Stroje folklorystyczne na fotografiach pochodzą prawdopodobnie z terenu południowej Polski (region krakowski, elementy stroju rzeszowskiego), choć redukcja długości spódnic, niewielkie fartuszki, wskazują na zaadoptowanie stroju do współczesnej dziewczynom mody. Książka „ABC małe abecadło”, którą czyta dziewczynka na fotografii pochodzi z serii „Najpiękniejsze bajki opowiedział wujcio Kostuś”. Wydało ją krakowskie wydawnictwo Graphische ,, Akropol" Krakau. Przed wojną nazywało się ono Salon Malarzy Polskich i było uznawane za największe krakowskie wydawnictwo pocztówek. Podczas okupacji firma działała jako Graphische Anstalt "Akropol" Abteilung Bild und Postkartenverlag lub Verlag Salon Polnischer Maler in Krakau. Z kolei wagon towarowy przedstawiony na zdjęciu opatrzony jest włoskimi napisami. APEL: Poszukujemy: Ponieważ w najbliższym czasie planujemy zorganizowanie wystawy i wydanie albumu prezentującego znalezione zdjęcia – spadkobierczyni wyraziła na to zgodę. Odbitki staną się tez częściami zbiorów Muzeum Wyspy Sobieszewskiej, które należy do zarządzanej przez „Wyspę Skarbów” Izby Pamięci Wincentego Pola, w związku z tym poszukujemy: - sponsorów, - wydawcy katalogu, - miejsca (dużej trójmiejskiej galerii), w której moglibyśmy zaprezentować 165 zdjęć wykonanych jako wielkoformatowe odbitki, - osób, które mają inne stare zdjęcia, materiały lub przedmioty z Wyspy Sobieszewskiej - wszystkich tych, którzy są w stanie rozpoznać sportretowanych ludzi i miejsca i powiedzieć nam o nich jeszcze więcej. Prosimy też o pomoc tych, którzy mogliby opowiedzieć o realiach czasów, w których powstały fotografie np. rozpoznać mundury. Prosimy o kontakt z: Domem kultury „Wyspa Skarbów” ul. Turystyczna 3 80 – 680 Gdańsk Sobieszewo tel./fax (0 58) 323 91 15 www.wyspaskarbow.gak.gda.pl e-mail: wyspaskarbow@gak.gda.pl |